Telefon do przychodni » 76 85 66 222

Zwierzę jako istota żyjąca zdolna do odczuwania cierpienia nie jest rzeczą.
Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę.
- roz. I Art. 1 punkt 1 - Ustawy o ochronie zwierząt z dnia 21.08.1997 r.          
 

 

Kolejna ofiara strzelania śrutem, tym razem na terenie Prochowic

czwartek, 18 czerwiec 2015 00:00

Z przykrością musimy poinformować o kolejnych aktach niegodziwych zachowań, jakie mają  miejsce w stosunku do bezpańskich kotów. Tym razem chcieliśmy ostrzec mieszkańców położonych niedaleko Legnicy Prochowic.

W ubiegły piątek 12. 06. 2015 do naszej przychodni trafiła kotka z raną postrzałową jamy brzusznej. Zwierzę przynieśli ludzie, którym los bezpańskich zwierząt nie jest obojętny, owa kotka jak i inne bezdomne koty były dokarmiane oraz mogły liczyć na pomoc medyczną. W przypadku postrzelonej kotki opiekunów zaniepokoiło dziwne zachowanie zwierzęcia, kot był bardzo słaby, nie chciał nic jeść oraz słaniał się na nogach. Po złapaniu zwierzęcia i przyjrzeniu mu się bliżej zauważono ranę na brzuchu, która była powodem pojawienia się kota w naszej  przychodni.

W badaniu klinicznym zwierzę miało wysoką gorączkę, bardzo bolesny i tkliwy brzuch. Zdecydowano się na wykonanie diagnostyki radiologicznej. Zdjęcie RTG wykazało, że kot został postrzelony śrutem (Ryc. 1 ). Pocisk przebił brzuch kota z prawej strony i zatrzymał się tuż pod skórą po lewej stronie brzucha. Zwierzę zostało skierowane za zabieg chirurgiczny otwarcia jamy brzusznej w celu usunięcia szkód jakie wyrządził śrut. Niestety uszkodzenia jakie wyrządził pocisk były na tyle rozległe, że kot nie miał szans na przeżycie. Zwierzę miało poprzebijane w pięciu miejscach jelita, miejscami zewnętrze ściany pętli jelit były draśnięte śrutem. Treść pokarmowa z przedziurawionych jelit zaczęła się gromadzić w jamie brzusznej, co doprowadziło do zapalenia otrzewnej. Śrut uszkodził także bardzo ważny narząd – trzustkę, co przesądziło o losie kota.

W rozmowie z osobami, które przynieśli kota i dokarmiają bezpańskie zwierzęta dowiedzieliśmy się, że to nie pierwszy taki incydent. Niedawno zniknęła także inna kotka, która regularnie pojawiała się u Prochowiczan. Trudno nam zrozumieć taką nikczemność w stosunku do bezpańskich kotów, które są pożyteczne i pomagają w zmniejszaniu populacji gryzoni na terenie miast i wsi. Warto zwrócić uwagę na fakt, że wspominani ludzie w sposób rozsądny sprawują nadzór nad bezdomnymi zwierzętami, poddając przygarnięte zwierzęta zabiegom sterylizacji i  kastracji.

 

Zespól naszej przychodni chciał ostrzec i poinformować osoby posiadające zwierzęta, a także opiekujące się bezdomnymi kotami na terenie Prochowic o tak nikczemnym procederze. Mamy nadzieje, że nagłośnienie i piętnowanie takich zachowań spowoduje, że będą się one zdarzały coraz rzadziej.

 

Godziny otwarcia

poniedziałek - piątek 9:00-19:00

sobota 9:00-13:00

niedziela 9:00-11:00

 

kontakt

ul. Wrocławska 172b

Legnica 59-220

tel. 76 85 66 222

lecznica@lecznicalegnica.pl 

 

Aktualności